Podróże,  Ukraina

Lwów

Pierwsza myśl, jaka przyjdzie nam do głowy organizując wyjazd do Lwowa to podróż autem. Według google maps dojedziemy na miejsce w czasie 4h30min (z Warszawy). Niestety, nic bardziej mylnego. O ile odległość do tego byłego polskiego miasta nie jest odstraszająca o tyle kolejki na granicy już tak. Długie, często kilkugodzinne korki + kontrole zdecydowanie nie przemawiają za tą opcją. Ok co jeszcze wchodzi w grę?

Samolot- czas to jedyny atut podroży samolotem. Ceny nie są już aż tak kolorowe, bo bilet z wykorzystaniem naszego rodzimego LOT-u do wydatek rzędu 500zł w dwie strony. Można szukać okazji czy też polować na de facto tańsze bilety z Radomia (tak, z Radomia dolecimy do Lwowa), ale mimo wszystko za takie pieniądze można polecieć np. na Maltę 🙂

Autokar- opcji masa, ceny za bilet w granicach 70zł w jedną stronę. Niestety kupując bilet np. w Polskim Busie często na Dworcu zamiast czerwonego dwupiętrowego autokaru możemy zobaczyć “coś” co koło niego nie stało, nawet na parkingu 🙂  Brak klimatyzacji czy toalety na 10 godzinną podroż zdecydowanie nie przemawia za pozytywną oceną tego wyboru (wersja przetestowana osobiście).

PKP- no i jesteśmy w domu 🙂 Wg nas najlepszą drogą jest właśnie pociąg. Jako, że nasza trasa zaczęła się w Warszawie, połączyliśmy ją z autem. Sugerujemy dostanie się do Przemyśla (gdzie bezpłatnie można zostawić auto niedaleko dworca) i stamtąd dojechać do Lwowa pociągiem. Bilety na taki przejazd musimy kupić na stacji w kasie PKP z obowiązkiem zakupienia miejscówki. Bilety na trasie Przemyśl-Lwów-Przemyśl to koszt 80 zł dla 2 osób, więc narzekać nie można i naprawdę nie powinniśmy, bo pociąg to nic innego jak Intercity, czyli troszkę takie nasze Pendolino. Jest czysto, jest klimatyzacja, jest wygodnie, jest dużo miejsca na nogi i ogólnie jedzie się po prostu komfortowo.

Zdecydowanie rekomendujemy podroż z wykorzystaniem PKP z Przemyśla 🙂

 

Nocleg:

We Lwowie można spać na 1000 sposobów, znajdziemy tutaj luksusowe hotele jak również możliwość spania w wieloosobowym pokoju w hostelu. My staraliśmy się połączyć luksus z odpowiednim klimatem i komfortem, miało być czysto, przyjemnie i w ludzkich warunkach. Mam dwie rekomendacje, które serdecznie polecamy.

Apart Hotel

Aparthotel to nic innego jak apartamenty czyli inaczej mieszkania. Co ważne znajdują się one w jednym budynku, jest recepcja, wifi, pokój z możliwością skorzystania z internetu. Apartamenty są czyste, urządzone nowocześnie z komfortowymi warunkami, co warte uwagi są całkiem spore, nie można narzekać na bark w nich miejsca.
Ich dużym atutem jest lokalizacja ale przede wszystkim cena – za dobę około 25zł

Hotel Dolynskiy

Hotel Dolynsky to opcja na typowe spanie. Pokoje są małe z dużym podwójnym łóżkiem, utrzymane w bardzo dobrej czystości i to jest atut tego miejsca. Wszystkie pokoje są jednakowe, więc jadąc grupą każdy będzie miał to samo 🙂
Nie posiedzimy tutaj ze znajomymi na wieczornej “kawie”, jednak Lwów to miasto które do takich “rozmów;” na pewno warto wykorzystywać poza pokojem hotelowym 🙂 Cena za dobę około 40zł

 

Jedzenie:

Gdzie jak gdzie, ale we Lwowie nie brakuje wszelkiej maści knajp i restauracji z dobrym jedzeniem. Począwszy od tradycyjnych knajpeczek z pierogami a skończywszy na ekskluzywnych restauracjach. My odwiedziliśmy zarówno te tanie jak i drogie, ale czy rzeczywiście drogie, o tym za chwilę 🙂

a) PRAVDA Beer – jedna z najbardziej popularnych i tym samym obleganych knajp w sercu lwowskiego rynku. Klimat jaki tam panuje przypomina warszawskiego Szwejka, napijemy się tu wszelkiej maści rodzajów piwa, jak również najemy się do syta. Możemy posłuchać tutaj muzyki na żywo, oraz wybrać miejsca w różnych zakątkach lokalu, który jest piętrowy i to też jego ciekawa zaleta.

Ceny:

Piwo – około 3-4zł
Obiad- około 15 zł

Pravda Beer

b) KUMPEL – drugą bardzo fajną knajpą jaką udało nam się odwiedzić była restauracja Kumpel. Klimat jak wyżej, jednak nie ma tam aż takiego harmidru, knajpa nastawiona na jedzenie i picie piwa, jednak przy zarezerwowanym wcześniej stoliku. Radzimy robić rezerwację dzień wcześniej, gdyż w weekendy zastaniemy tam kolejki i możemy się rozczarować długim oczekiwaniem.

Ceny są zbliżone do wyżej wymienionych

Kumpel

c) BACZEWSKI RESTAURANT – przechodzimy do troszkę wyższego poziomu. Restauracja Baczewski to restauracja z tzw. wyższej półki. Przychodząc na kolację zostajemy zweryfikowani z aktualną listą gości oraz zaproszeni do stolika przez kelnera. Wystrój jest bardzo oldschoolowy z zachowaniem powagi. Obiad umila nam klimatyczna muzyka starych czasów oraz panujący w środku spokój.

Ceny:

Idąc na kolację w 2 osoby zamkniemy się spokojnie w kwocie 100zł, tym samym warto wykorzystać aktualny kurs złotego, do skosztowania wykwintnej kuchni, którą ewidentnie możemy tutaj zastać 🙂

Restauracja Baczewskich

 

Ceny ogółem:

Lwów jest aktualnie stosunkowo tanim miastem dla przeciętnego polaka.Kurs ukraińskiej hrywny do złotówki wynosi 7UAH za 1złotego. Sugerujemy wymianę waluty bezpośrednio na miejscu, polskie kantory oferują gorsze warunki sprzedaży waluty.

A teraz konkretnie:

a)Taxi (Dworzec-Centrum) 10zł
b)Bilet komunikacji miejskiej (płatny u kierowcy)- 40gr
c)Piwo w sklepie- 1,70zł
d)Piwo w knajpie-2,50-4zł
e)Butelka wódki w sklepie (1litr)- 20zł
f)Butelka wódki w knajpie (0,7litra, wspomniany wcześniej Kumpel) – 50zł
g)Obiad w knajpie- 15zł
h)Papierosy -3,50zł
i)Talerz pierogów w barze mlecznym (duża porcja)- 7zł
j)Kawa w kawiarni – 3zł
k)Naleśnik z nutellą i bananem na ciepło na rynku – 3zł – POLECAMY
l)Nocleg – doba/osoba – 25-40zł

Jak widać ceny nie odstraszają a jedynie zachęcają. Oczywiście każdy ma inne upodobania, jednak powyższe zestawienie obrazuje jak mniej-więcej aktualnie to wygląda.
Warto zawsze targować się o kwotę przejazdu taxi, tamtejsi kierowcy z automatu zawyżają koszt kursu wykorzystując niewiedzę turystów.

 

Mamy nadzieję, że ten wpis pomoże Wam to w rozeznaniu się “jak, gdzie i za ile” oraz zachęci Was do odwiedzenia tego urokliwego miasta, które zdecydowanie warto zobaczyć 🙂

Bo gdzie jeszcze ludziom
Tak dobrze jak tu?
Tylko we Lwowie!
Gdzie śpiewem cię tulą
l budzą ze snu?
Tylko we Lwowie!

 

Obejrzyj nasz dwuodcinkowy Vlog z pobytu w listopadzie 2018 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.