Góry,  Świętokrzyskie

Szlakiem “czerwonym”…

Ci z Was którzy zaglądają na naszego Bloga, mieli okazję zobaczyć wersję wideo weekendowego wypadu w Góry Świętokrzyskie – przypominamy, że ten dzień spędziliśmy na blisko 18 kilometrowym trekkingu “spalając” około 3000 kalorii 🙂 Co ważne, trasa wcale nie była męcząca a teren bardzo przyjemny i prosty do pokonania. Jeżeli jesteście ciekawi gdzie startowaliśmy, jaką trasą szliśmy i co ciekawego tam znaleźliśmy, zapraszamy do dalszego czytania 🙂

Droga z Warszawy do Świętej Katarzyny zajmuje nam 3 godziny, wliczamy w nią korki, które przy wyjeździe w piątkowe popołudnie ze stolicy są nieuniknione. Na miejscu znajdujemy bezpłatny parking i z niego udajemy się w kierunku Łysicy, droga ta oznaczona jest jako szlak czerwony (również niebieski). Wstęp do Parku Narodowego kosztuje 7 zł od osoby i są to jedyne wymagane opłaty z którymi spotkacie się na tej trasie 🙂

 

Kolejnym punktem jest już szczyt, Łysica (612m n.p.m.) to najwyższy wierzchołek tego regionu. Podejście jest bardzo przyjemne i urokliwe, polecamy je osobom które zaczynają swoją przygodę z górami lub po prostu chcą miło spędzić czas w takiej właśnie scenerii:

Po około 2 godzinach docieramy do Kakonina –  trasa jest mocno rekomendowana nie tylko dla miłośników pieszych wycieczek, ale również dla fanów rowerów i bardziej ekstremalnych zjazdów. Przez 2 kilometry idziemy ulicą by znów skręcić w leśną drogę prowadzącą na Święty Krzyż, tam znajduje się najstarsze w Polsce sanktuarium. Trasa po raz kolejny nie sprawia trudności kondycyjnych i szybko jesteśmy na miejscu.

Chwilę spędzamy w okolicy sanktuarium oraz wieży telewizyjnej, gdzie turyści podziwiają niesionego przez nas grzyba 🙂 Tego dnia wysyp był naprawdę imponujący, a nasze znalezisko nie lada okazem :). Jest to dobre miejsce do odpoczynku i relaksu, znajdziemy tu restauracje oraz inne atrakcje w postaci starych budowli z XI wieku.

Swoją przygodę ze szlakiem kończymy na parkingu w Nowej Słupi (koszt 7zł), gdzie zostawiliśmy drugie auto – miejcie na uwadze fakt, że chcąc udać się dokładnie taką trasą jak nasza, trzeba pamiętać o powrocie do swojego samochodu 🙂 Dzień się jednak nie kończy a spalone kalorie trzeba uzupełnić. W okolicy znajduje się bardzo popularna pizzeria. Prowadzona przez włoskiego imigranta, prawdziwa, dobrze wypieczona . Bez sosów, jedynie z oliwą – po prostu pyszna 🙂

Restauracja oferuje parking i dość sporą salę, często spotkamy tam duży ruch i czasem trzeba poczekać na swoje zamówienie, gdyż  pizzę przygotowuje sam właściciel. Menu oferuje tylko taki wybór, przez co w naszej ocenie smak jest wyśmienity – w prostocie siła 🙂 Dziękujemy za udział w wypadzie Arturowi – piona !!!

 

Parking Święta Katarzyna

Parking Nowa Słupia 

Pizzeria Słońce Sycylii

 

Ocena Pizzerii 5/5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.